Wymiana elit i dekompozycja
czyli dlaczego dzisiejsza klasa polityczna jest nie do utrzymania i wymaga zmiany
- Dodano:
- Kategorie: Aleksander Kisil, Kraj
Potrzebna jest Polsce wymiana elit – z tych styropianowo-magdalenkowo-okrągłostołowo-krótkowzrocznych (SMOK) na myślące po polsku (bez sowieckich naleciałości), republikańsko, strategicznie, nowoczesne, otwarte, rozumiejące biznes, geopolitykę i bez kompleksów wobec tzw. zachodu (PRoStNOBiG) – wymiana wręcz całkowita, bowiem obecna klasa polityczna, nie będąca właściwie żadną elitą, a prowadzoną na smyczy (teczek z hakami) pseudo-elitą czy łże-elitą, poza kłótnią i kompradorskim dzieleniem łupów, niewiele więcej potrafi. Widać, jak krótkie są „ławki” zawodników obu głównych partii przestarzałego układu – PiS-u i PO, a także PSL-u, Polski 2050 i post-SLD.
Pokolenie SMOK skończyło się politycznie, moralnie, witalnie i kompetencyjnie. Narobiło dużo szkód, podzieliło Polskę na wrogie sobie plemiona, napsuło prawo (dualizm prawny, chaos interpretacyjny), zmarnowało wiele szans, pozwoliło oskubać Polskę na biliony zł (od 1990 r. włącznie). Doprowadziło do dzisiejszego kryzysu polityczno-konstytucyjnego. Nie potrafiło asertywnie bronić polskich interesów na arenie międzynarodowej, przede wszystkim na forum UE.
Efektem jest dziś słabość Polski, brak szacunku wobec państwa, prawa, prezydenta. Okopane wrogie obozy partyjne niszczą państwo polskie w imię swoich partykularnych interesów. Politycy, posłowie, wysocy urzędnicy państwowi zachowują się jak smarkacze, są niekompetentni, brak im kultury osobistej, kultury dyskusji i wizji. To dramat.
Do tego dochodzą dzisiejsza sytuacyjna nieadekwatność „konstytucji Kwaśniewskiego” (z 1997 r.), globalna dekompozycja geopolityczna, wojna na Ukrainie,
napięcia w UE, ideologie neo-marksistowskie (klimatyzm, genderyzm, konsumpcjonizm, państwo opiekuńcze, multi-kulti itd.).
Krótko mówiąc, dzisiejszy system polityczny i dzisiejsza klasa polityczna („elita”) są nie do utrzymania i wymagają zasadniczej zmiany i wymiany. To musi iść w parze, bo jeżeli nie zmienimy systemu, a tylko ludzi, to będzie to karuzela stanowisk, a nie trwała zmiana.
Potrzeba nam około dwóch tysięcy ludzi o profilu PRoStNOBiG, aby obsadzić nimi Urząd Prezydencki, Sejm, Senat, Rząd, Sąd Najwyższy, urzędy centralne, NIK, sejmiki wojewódzkie, urzędy wojewodów, CKK, dowództwa armii, policji, służb specjalnych, zarządy strategicznych spółek skarbu państwa, KPRM, PKW, BBN-RBN. To muszą być ludzie z silnym kręgosłupem moralnym, odporni psychicznie, kompetentni – prawdziwe elity narodu polskiego, które podźwigną dekompozycję i uformowanie od nowa polskiego państwa, które będą miały spójny program i wizję
rozwoju silnej Polski. Już wcześniej pisałem, jakie kryteria powinien spełniać każdy członek nowej elity:
1. Nie musi zabiegać o dorabianie się i karierę; sprawy dobrobytu, komfortu, standardu życiowego nie znalazły się u niego na pierwszym miejscu. Jest to świadomy wybór, żeby “być”, a nie “mieć”.
2. Ma wysoką kulturę osobistą i dyskusji. Przebywanie z nim jest budujące, wartościowe, pouczające, zaszczytne.
3. Wykazuje wrażliwość na innych ludzi i sprawy Ojczyzny, dlatego działa dla społeczeństwa i Polski (edukuje, pisze, prowadzi stronę www, gazetę, stowarzyszenie, projekty społeczne itp.), traktując to jako zaszczytną służbę.
4. Ma kręgosłup moralny i czysty życiorys bez kryminału, afer, zdrady, manipulacji. Jest uczciwy i szlachetny.
5. Dąży zawsze nieugięcie do prawdy, do jej odkrywania, głoszenia i obrony.
6. Dysponuje szeroką wiedzą z wielu dziedzin, w tym z historii, jest oczytany i mądry, a równocześnie skromny.
7. Cechuje go odwaga cywilna, opanowanie i silne poczucie własnej godności.
8. Jest zaradny, kreatywny, pracowity, odpowiedzialny, słowny i obowiązkowy.
9. Cieszy się szacunkiem, autorytetem w swoim środowisku, uznaniem swoich dokonań.
10. Myśli strategicznie, konstruktywnie, po gospodarsku, wiążąc różne sfery, wątki, wydarzenia i szanse dla dobra Ojczyzny.
Jest takie stare powiedzenie, że do stworzenia „nowego początku” potrzeba tyle ludzi, ile wynosi pierwiastek kwadratowy z 1 procenta danej populacji. Dla Polski (38,5 milionów ludzi) liczba ta to 620. W Polsce na pewno mamy ponad 620 Polek i Polaków spełniających te kryteria!
Zdjęcie główne: 12019(Pixabay)
Aleksander Kisil

Powiało świeżością – żałoba na salonach
Program republikanów na portalu Trumpa nie miał swojego odpowiednika po stronie demokratów. Amerykanie odebrali to jako sygnał, że ich portfele ucierpią znacznie. Bo portfele Amerykanów są najważniejszym czynnikiem sprawczym elektoratu.Czytaj więcej ..

Wojsko i polityka czyli na salonach głupców
Wciąganie służb wywiadu czy kontrwywiadu do polityki jest politycznym barbarzyństwem. Wciągnięcie wojska do polityki w 1981. cofnęło Polskę w rozwoju o całe lata. Nie ma wątpliwości, że reperkusje wydarzeń ostatnich dni będą równie głębokie i długotrwałe.Czytaj więcej ..

Zmierzamy do konfrontacji
Wczorajsze wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy w polskim parlamencie było z pewnością jednym z najlepszych w jego prezydenturze. Duda pokazał w Sejmie, że jest go stać na wystąpienie godne męża stanu, polityka z solidną zdolnością do rozpoznawania zagrożeń dla państwa i równie dobrym zrozumieniem czym jest jego interes. Czytaj

W oczekiwaniu na kongres ..
Nachodzący w weekend wielki kongres Prawa i Sprawiedliwości, największej partii opozycyjnej ale także jedynej jak się wydaje siły patriotycznej w Polsce zdolnej powstrzymać degradację państwa powinien być znaczącym i oczekiwanym wydarzeniem politycznym. Tyle, że niewielkie wzmianki o wydarzeniu, nawet w mediach prawicowych wskazują, że zainteresowanie nim nie jest wystarczające. <span

Ultra vires czyli demokracja z piekła rodem
Wypowiedź Tuska na spotkaniu z prawnikami w Senacie i jawna już deklaracja konieczności łamania prawa celem osiągnięcia doraźnych korzyści rządu niczym nie różni się od pacyfikacji młodych strażaków sprzed 40 lat. Złowrogie to wydarzenia a ich konsekwencją może być tylko rozsadzanie państwa i podważanie fundamentów wspólnoty. Czytaj więcej
© 2023 Copyright: Grupa Medialna Gruszka

